﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Jak powstaje lista kandydatów?”> 
<author_1=”Irena Ochremiak”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-11”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Szereg kandydatur znany jest wszystkim obecnym. Nie wymagają one długiej dyskusji. Większość zgłoszonych — to jednak ludzie znani głównie w swoim środowisku: w swojej kopalni, hucie, szpitalu, szkole czy też dzielnicy. Przy każdej z takich kandydatur czyta więc przewodniczący komitetu szczegółowe uzasadnienie otrzymane z organizacji społecznej, która w danej fabryce lub instytucji kandydata zgłosiła.
Wypowiadają się również ci członkowie komitetu, którzy znają zgłoszonego kandydata — bądź to z miejsca pracy, bądź z miejsca, zamieszkania. Wypowiada się wreszcie na temat kandydatur kobiet — przedstawicielka Ligi Kobiet, na temat zaś kandydatur młodych ludzi — przedstawicielka ZMP.
Dyskusja jest wszechstronna, wnikliwa — widać, że członkom Komitetu Frontu Narodowego w Stalinogrodzie leży na sercu troska o zgłoszenie do swej rady najlepszych ludzi.
Ze szczególną uwagą ustosunkowują się członkowie MKFN do kandydatur, wysuniętych na zebraniach przez poszczególnych obywateli, którzy kandydata zgłosili nie w imieniu organizacji społecznej, ale w imieniu własnym, do kandydatur, które — jak zwykliśmy mówić — „padły z sali”. 
W spółdzielni krawieckiej im. Waryńskiego pierwotnie wysunięto do MRN kandydaturę ob. Granowskiej. Załoga spółdzielni doszła jednak na zebraniu do wniosku, że pragnie widzieć jako swą przedstawicielkę w Miejskiej Radzie Narodowej inną pracownicę spółdzielni — Jadwigę Chmielarską.
Podobnie załoga fabryki armatur wysunęła kandydaturę ob. Henryka Tuszyńskiego zamiast zgłoszonej poprzednio kandydatury ob. Janika, a pracownicy WPK wypowiedzieli się za kandydaturą konduktorki Heleny Jasny zamiast zgłoszonej przez radę zakładową ob. Bidas. 
Ponad 20 tego rodzaju poprawek — wniesionych i należycie umotywowanych przez uczestników przedwyborczych zebrań — przyjął MKFN niemal bez dyskusji. 
Bo przecież kto jak kto, ale załoga zna chyba najlepiej swych ludzi i jeśli zebranie zgodnie mówi, że nowa kandydatura jest lepsza od kandydatury wysuniętej przez radę zakładową, czy organizację społeczną — obowiązkiem Komitetu Frontu Narodowego jest odnieść się z całą uwagą do tego głosu załogi, głosu mas. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
